B jak...
B jak Bezpieczeństwo wewnętrzne. Atutem kierunku jest zaplecze praktyczne: Collegium Securitatis z laboratorium kryminalistycznym, strzelnicą elektroniczną, laboratoriami cybercrime oraz rozbudowaną infrastrukturą sportową i szkoleniową pozwalają na wykształcenie specjalistów zdolnych do analizowania szeroko rozumianych zagrożeń. Zajęcia prowadzą czynni i byli funkcjonariusze służb, urzędnicy administracji publicznej oraz specjaliści sektora prywatnego, dzięki którym studenci uczą się praktycznego identyfikowania ryzyka, zabezpieczania śladów, planowania działań kryzysowych i rozumienia mechanizmów funkcjonowania służb.
B jak mgr Danuta Bałanda. Język angielski z Panią Danutą to dla studentów czysta przyjemność - trochę jak wycieczka na Times Square, tylko bez tłumu turystów i z lepszą gramatyką. Zajęcia są pełne rozmów, podczas których niespodziewanie każdy odkrywa, że umie mówić po angielsku, atmosfera bywa tak dobra, że aż szkoda kończyć lekcję, a wiedza..? Wchodzi do głowy sama.
B jak mgr Andrzej Bodzioch. Techniki kryminalistyczne nie mają przed nim żadnych tajemnic - prawdopodobnie nawet kurz na biurku bałby się coś ukrywać. Na zajęciach w laboratorium dzieją się rzeczy tak porywające, że studenci czują się jak w odcinku "CSI: Kryminalne zagadki", tylko bez efektów specjalnych i dramatycznej muzyki w tle. Jedno jest pewne: po takich zajęciach nikt już nie patrzy na odbitki palców jak na zwykłe smugi na szybie.
B jak mgr Daniel Buś. Praktyki, punkty MIXa, szkolenia BED - wszystko to, co związane z kształceniem praktycznym, może przerazić nawet najtwardszego studenta pierwszego roku, dlatego Pan Daniel wchodzi w rolę tłumacza przysięgłego, a w razie potrzeby powtarza wszystko nawet po kilka razy.